Wymagania klientki były jasne. Nie lubi bieli, szarości. Gustuje w beżach, brązach, bordach. Nie przepada za chromowym wykończeniem. Bardzo jej się podobają złota, mosiądze. Jest posiadaczką psów, więc odpowiedni dobór materiałów był konieczny. Nie jest fanką lameli, sprzętów na wierzchu – generalnie umiar. I tak powstało przyjemne wnętrze w ciepłych barwach. Przeważają beże, drewno z dodatkiem brązów. rudości, żółci. Stonowane wnętrze, które przyciąga przytulnością z odpowiednim rozplanowaniem funkcji, bez zbędnych przedmiotów na wierzchu. Tylko się zrelaksować, rozwinąć rzutnik i odpalić ulubiony film.